


Powiem kilka słów o fabule. Kiedy myślę o nim następnego dnia, ogólnie rzecz biorąc, go lubię. Kiedy właśnie ukończyłem grę, byłem oburzony tym, jak zakończyła się historia. Nie chodzi nawet o brak szczęśliwego zakończenia, ale o to, jak absurdalnie wszystko skończyło się dla bohaterów. Z drugiej strony w życiu widzimy właśnie takie wątki. Może po prostu nie chcielibyśmy ich widzieć również w grach wideo.
Nie wszystkie zagadki są logiczne, ale patrząc wstecz i po znalezieniu rozwiązania, można stwierdzić, że była w nich jakaś logika (choć nad cegłą na drucie musiałem myśleć przez 20 minut). Łącznie gra zawiera 8 lokacji, a w każdej z nich trzeba rozwiązać konkretny problem fabularny. Musisz połączyć obiekty znalezione w danym miejscu i zastosować je w otaczającym środowisku.
Grafika jest dość prosta, ale spodobały mi się rysunki. Wszystko przedstawione jest w formie komiksu, a fabuła jest ciekawa i warta obejrzenia.



Usiadłem do gry z myślą, że byłoby ciekawie zrecenzować grę od ukraińskiego dewelopera, ale przy okazji poczułem niesamowitą przyjemność, jakiej nie zaznałem podczas równoległego przechodzenia Resident Evil 4 Remake. To klimat powolnego grania, skupienie się na tym, za co gry są kochane i dla czego siadamy do gry.
Z chęcią obejrzę kontynuację i na pewno będę się dobrze bawił oglądając The Safe Place przez kolejne 5-6 godzin. Życzymy więc autorowi dobrych recenzji i sprzedaży, aby mógł nadal robić to, co kocha.
Czas trwania gry The Safe Place wynosi około 5 godzin, ale jeśli wiesz, co robić, możesz ją ukończyć w półtorej godziny.
